Wydawca:
strona Misji Polskiej
Polska Misja
Katolicka
we Francji


VOIX CATHOLIQUE

A propos
Przegląd wydarzeń
Homilia
Katecheza
Tematy tygodnia
Felietony
Polska - Francja - Świat
Z Polski
Polacy na Zachodzie
Kultura i Historia
Kronika polonijna
Życie Kościoła
Głos sportowy
Porady prawne
Krótka historia GK
Prenumerata
Redakcja
POLACY NA ZACHODZIE

Mirosława Woroniecki
"Opłatek" Sekcji Polskiej z College-Lycée Montaigne

W sobotę 16 stycznia Stowarzyszenie Sekcji Polskiej Liceum Montaigne zorganizowało pierwszy w swojej historii wieczór opłatkowo-taneczny. Uroczystość odbyła się w sali teatralnej przy kościele amerykańskim w Paryżu.

Pomysł wieczoru opłatkowo-tanecznego miał kilka różnych źródeł:- pragnienie zorganizowania "opłatka" zgodnie z polską tradycją,- zorganizowanie zabawy "zapoznawczo-rozpoznawczej" dla młodzieży, rodziców oraz nauczycieli pracujących w Sekcji,- zorganizowanie imprezy dochodowej, która umożliwiłaby wzbogacenie skromnego budżetu Stowarzyszenia.

Podobna uroczystość nie miała jeszcze nigdy miejsca w pięcioletniej historii Sekcji Polskiej w Montaigne, ale już od jakiegoś czasu wszyscy odczuwali potrzebę takiej integracyjnej, wspólnotowej imprezy, tym bardziej, że Sekcja rozrasta się w szybkim tempie i liczy już prawie stu uczniów. Jedynie w tym roku szkolnym doszło ich ponad trzydziestu, stąd konieczność bliższego poznania się w przyjaznej i nieco rozrywkowej atmosferze, a nie w czasie dość stresujących zebrań szkolnych.

Wracając do genezy naszego wieczoru, pierwotnie każda ze wspomnianych wyżej uroczystości miała odbyć się oddzielnie (według wcześniejszych marzeń inicjatorki). Sam "opłatek" okazał się jednak niemożliwy do zorganizowania na terenie szkoły, a dochodowy bal trudny do przygotowania ze względu na kłopoty ze znalezieniem odpowiedniej sali w przystępnych cenach. Gdy po uporczywych poszukiwaniach trafiliśmy na wspomnianą wyżej salę, zbliżał się styczeń, okres kolędowania… Zrodził się więc szybko pomysł, żeby połączyć choćby dwie "funkcje" w jednym wieczorze "opłatkowo-tanecznym", co, jak się okazało, zadowoliło zarówno młodszych jak i starszych.

Choć byłam pomysłodawcą imprezy, to całości dokonała wspaniała ekipa zarządu Stowarzyszenia i kilkoro współpracujących z nią rodziców (patrz ramka) oraz nauczycieli sekcji. Zaangażowanie jej kierowniczki - Pani Danuty Charlon, pozwoliło na przygotowanie w błyskawicznym tempie części artystycznej (jasełka oraz mini koncert kolęd). Była też loteria fantowa (wszystkie losy wygrywały!), pełna humoru i sprawnie przeprowadzona aukcja oraz rysowanie portretów i karykatur przez dwie znajome artystki.

Wspólne kolędowanie rozpoczęliśmy w niepowtarzalnej atmosferze wytworzonej przez zespół "Oratorium" z kościoła polskiego, któremu serdecznie dziękujemy.

Z zaproszonych gości przybyli m.in. przedstawiciel Ambasady RP w Paryżu - pan P. Turzański, pani Konsul M. Białecka, a także wicerektor Polskiej Misji Katolickiej we Francji - ks. dr K. Gawron, rektor Polskiego Seminarium Duchownego w Paryżu - ks. dr J. Grzywaczewski oraz poprzednia przewodnicząca Stowarzyszenia Sekcji - pani B. Kawachi i przedstawicielka Sekcji Portugalskiej z Liceum - Cristina Semblano Broch.

Ks. prał. K. Gawron, poproszony o duchowe przewodnictwo uroczystości, po wygłoszonym słowie powitalnym pobłogosławił opłatki, którymi wszyscy się dzielili, składając sobie wzajemnie życzenia.

Bufet, obficie zaopatrzony, pełnił - jak widać na zdjęciach i w wypowiedziach uczniów - ważną rolę… integracyjną. Były też tańce i w tym miejscu należy zaznaczyć, że nie tylko młodzież wyruszyła na parkiet!

Jak na "pierwszy raz", czyli bez żadnego doświadczenia w organizacji tego typu uroczystości, nasz wieczór udał się nadspodziewanie. Przedtem przeżyliśmy sporo momentów niepewności, choćby obawa, czy w ogóle rodzice i uczniowie przyjdą, czy uda się stworzyć przyjemną atmosferę i odpowiednio rozplanować poszczególne części wieczoru. Ale wszystko odbyło się na medal, a zadowolenie rodziców, uczniów, nauczycieli i... organizatorów pokazuje, że warto było podjąć to wyzwanie. Najmłodsi uczniowie collége'u w poniedziałek, tuż po imprezie, zadawali Pani Charon pytanie o to, kiedy odbędzie się następny polski wieczór naszej sekcji, a usłyszawszy, że… za rok, jęknęli: "Dopiero?" Ta reakcja jest chyba najlepszym komentarzem.

Kilka dni po imprezie prosiliśmy uczniów, aby wypowiedzieli się na jej temat. Poniższe refleksje potwierdzają nasze odczucia, że warto było i że kolejne wieczory będą przyjmowane z radością, ponieważ już teraz wszyscy na nie czekają.

Maxime (kl. 4): […] Po raz pierwszy uczestniczyłem w spotkaniu opłatkowym razem z profesorami, rodzicami i uczniami naszej sekcji. Specyficzna polska atmosfera wytworzyła się podczas wspólnego śpiewania kolęd. Kiedy przyszła kolej na nasza klasę, która przygotowała jasełka, byłem spięty i stremowany. Pierwszy raz w życiu miałem wyjść na scenę. Może nie najbardziej nam się udało, lecz coś z tego wyszło - przecież najważniejsze są chęci.

Gdy nadszedł czas na opłatek, miło było się nim dzielić z każdą osobą. Potem - loteria, każdy, kto grał, coś wygrywał! Portrety były ładne i zabawne. Na koniec rozpoczęła się aukcja, dobrze zorganizowana i myślę, że udana. Bufet był wspaniały! Mnóstwo polskich potraw, które w domu rzadko się je na co dzień. Grała dobra muzyka i dużo osób tańczyło.

Panowała miła atmosfera, można było się spotkać z kolegami i koleżankami, rodzice mogli się poznać ze sobą i z profesorami. W każdym razie nie nudziliśmy się. Bardzo mi się spodobało i prędko tego nie zapomnę!

Jego Mama, Małgorzata: Podejmując słowa mojego syna: była to bardzo udana i potrzebna impreza. Pozwoliła przede wszystkim spotkać się i poznać między sobą - rodzicom, nauczycielom i uczniom - w sytuacji o wiele "cieplejszej" niż przysłowiowe wywiadówki. Młodzież zaangażowana w przygotowanie wieczoru opłatkowego równie mocno entuzjazmowała się jego przebiegiem, jak i dorośli biorący udział w jego realizacji. Przeplatanie się momentów oficjalnych z zabawą i bardzo polskimi akcentami, takimi jak wspólne śpiewaniem kolęd, dzielenie się opłatkiem i jasełka, nadało spotkaniu werwy i świeżości, co jest szczególnie istotne dla naszych najmłodszych uczestników, przyzwyczajonych przez współczesny świat do ciągłych, zmieniających się impulsów. Spotkanie wydaje mi się być także istotnym wydarzeniem dla Sekcji Polskiej i Stowarzyszenia, nobilitując ich działalność i istnienie […]

Opracowała: Mirosława Woroniecki,
zdjęcia: Małgorzata Lempicka-Brian*

* Artystka fotograf, mama jednego z uczniów. Pani Małgorzata dobrała też komentarze uczniów do zdjęć, zebrane przez P. Charlon.

Podziękowania
Dorota Jabłońska, Dominique Sorin, Maria Włodarczyk, Leszek Laufer, Bogdan Borysz i wielu innych ludzi dobrej woli. Szczególne wyrazy wdzięczności kierujemy pod adresem Macieja Sowy-L., którego zasługi tym większe, jako że, nie mając "nic wspólnego z naszą Sekcją, poświęcił bezinteresownie swój czas i zorganizował kompletną oprawą muzyczną, bez czego nie byłoby tanecznych atrakcji. Ogromnie dziękujemy Zespołowi "Oratorium" (z kościoła polskiego), pod dyrekcją p. Anny Polaczek, którego urocze śpiewanie kolęd wprowadziło cudowną, świąteczną atmosferę.


Barbara Mzyk
"Chrystus się rodzi, nas oswobodzi…"

W niedzielę 17 stycznia została odprawiona, pierwsza w nowym roku, Msza Święta dla polskiej wspólnoty katolickiej z Tours i okolic.

Mszę Świętą odprawioną w kościele Saint Paul poprzedziła katecheza dla dzieci przygotowujących się do I Komunii Świętej poprowadzona przez duszpasterza naszej wspólnoty, księdza Stanisława Katę.

W czasie Eucharystii wspomniany został pierwszy znak Jezusa - przemienienie wody w wino w kanie Galilejskiej - znak, poprzez który Jezus objawił swoją chwałę i wezwał swoich uczniów do wiary oraz który stał się dla każdego chrześcijanina symbolem jego przynależności do Kościoła.

Na zakończenie Mszy św. nasz duszpasterz, przywołując czytanie z Księgi Liczb: "Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku tobie swoje Oblicze i niech cię obdarzy pokojem (…)", pragnął przekazać nam wszystkim swoje życzenia na cały nadchodzący 2010 rok.

Po odprawionej liturgii - jak każdego roku tak i tym razem - odbyło się spotkanie opłatkowe, podczas którego nie mogło zabraknąć polskich bożonarodzeniowych tradycji: łamania się opłatkiem i składania sobie życzeń, jak również śpiewania pięknych kolęd i pastorałek tak bliskich sercu każdego Polaka.

Opr. Barbara Mzyk


Opłatek PZK po raz pierwszy
w Fréjus

Styczeń jest tradycyjnie miesiącem radosnego kolędowania. W niedzielę 24 stycznia, tuż po jedenastej, kościół św. Rocha zaczął się wypełniać rodakami przybywającymi z różnych zakątków Południowej Francji, od Marsylii po Monako. Na wejście wszyscy licznie zebrani zaśpiewali kolędę "Dzisiaj w Betlejem", a Ksiądz Jerzy Chorzempa TChr doszedł do ołtarza i wszystkich serdecznie powitał. Tak licznie zebranych rodaków - przybyło ponad sto osób - kościół we Fréjus jeszcze nie widział. W czasie sprawowania Mszy Świętej nie brakło śpiewanych przez wszystkich polskich kolęd. Obie lekcje Słowa Bożego przeczytali przedstawiciele zebranej wspólnoty i, przybyły do nas specjalnie na to spotkanie, pan prof. Kazimierz Chruściński, autor książki "Polacy na Południu Francji". W homilii ks. Jerzy podkreślił wartość Słowa Bożego dla każdego chrześcijanina, którym ma on żyć na co dzień, aby być człowiekiem wolnym.

Po Mszy św. wszyscy zebrani udali się do specjalnie na tę okazję przygotowanej sali merostwa znajdującej się obok kościoła. Po przywitaniu wszystkich przez Prezes Polskiego Zjednoczenia Katolickiego Południowej Francji, panią Lidię Woźniak-Mailliet, ks. Jerzy odmówił modlitwę i złożył wszystkim życzenia, zapraszając do łamania się opłatkiem i składania sobie wzajemnie życzeń. Obecni podczas spotkania nasi francuscy przyjaciele byli wzruszeni, odkrywając ten piękny polski zwyczaj. Świąteczny strój zgromadzonych gości i wspólne spożywanie przyniesionych dań świątecznych pozwoliły nam poczuć na nowo magię Wieczerzy Wigilijnej.

Wspólnego kolędowania nie zabrakło również podczas Jasełek wystawionych zaraz po wspólnym obiedzie przez trzy grupy dzieci i młodzieży z Toulon, Grimaud i Fréjus. Szczególne brawa należały się urodzonym już na francuskiej ziemi małym "aniołkom", "pastuszkom" i "diabełkom", których nienaganna polska recytacja wzruszyła tego dnia niejednego rodaka.

Po obiedzie przybyły do nas specjalnie ze Słupska Profesor Chruściński wygłosił piękną prelekcję na temat Polaków na Południu Francji. Na pewno spotkanie przedłużyłoby się do wieczora, niestety poniedziałkowy dzień pracy zmuszał wszystkich do powrotu. Wszyscy żegnali się z nadzieją na ponowne spotkanie na "święconym" z okazji Wielkanocy.

Lidia


Iwona Kołakowska
Czy chcecie przyjąć słowo Boże i wydać Jego owoc?"

Po spotkaniu opłatkowym dla naszej młodzieży w Strasburgu, a następnie po raz pierwszy dla stacjonujących w eurokorpusie żołnierzy i ich rodzin, odbyło się tradycyjnie już, w trzecią niedzielę stycznia, spotkanie gwiazdkowe dla całej naszej wspólnoty polonijnej w Strasburgu. Uroczystej Mszy Świętej w kościele p.w. Matki Bożej z Lourdes przewodniczył ks. Stanisław Kupczak, dziekan pmk w Alzacji, wraz z naszym tutejszym księdzem proboszczem Ryszardem Górskim oraz księdzem Wojciechem Niemczewskim studiującym w Strasburgu i ofiarnie wspomagającym naszą parafię. Wszyscy wierni jak zwykle pobożnie uczestniczyli w modlitwie i wspólnym śpiewie.

Po Mszy św. w magicznej scenerii kolęd oczekiwaliśmy na jasełka, przygotowane i opracowane przez księży - studentów, ks. Wojciecha Niemczewskiego i ks. Łukasza Świątka, który również wiernie wspomaga naszą wspólnotę, a inscenizowane przez dzieci i młodzież z grup katechetycznych, jak też przez młodzież studiującą związaną czynnie z naszą parafią.

Myślą przewodnią przedstawienia było pokazanie Kościoła jako miejsca spotkania i dialogu Boga i człowieka.

Wyciemniony kościół został podzielony na dwie części. W prezbiterium, w blasku świec czuwają pasterze, św. Rodzina i chórek muzyczny, natomiast Aniołowie górują ustawieni na chórze, na "wysokości".

Zaczynają pasterze, prosząc śpiewem wraz z ludźmi: "Niebiosa rosę spuście nam z góry…", na co Aniołowie odpowiadają: "Oto Pan Bóg przyjdzie…".

Wierny lud ponawia prośbę, śpiewając drugą zwrotkę pieśni: "Niebiosa rosę…", Aniołowie odpowiadają tym samym: "Oto Pan Bóg…". Po chwili wszyscy zaczynają śpiewać: "Archanioł Boży Gabriel", a w tym czasie Archanioł Gabriel godnie zstępuje z wysokości, aby spotkać Maryję na środku kościoła.

Spotkanie Maryi i Archanioła jest spotkaniem Tego, który reprezentuje samego Boga, z Tą, która mówi w imieniu całej ludzkości.

Wola Boga spotyka się z wolą człowieka, plan Boga z planami ludzkimi, propozycja Boga zostaje przyjęta w posłuszeństwie i przez posłuszeństwo człowieka.

Po komentarzu Archanioł przekazuje ogień Maryi i rozpoczyna się diaporama:

Moment zwiastowania jest początkiem Kościoła, jest on momentem dialogu i spotkania Boga z Maryją, od tego czasu zaczyna żyć Kościół - Wspólnota Boga z ludźmi. Kościół jest żywy, wspierany nieustannie mocą Ducha św., w nim to pod przewodnictwem Pasterzy, poprzez sakramenty i modlitwę, spotykamy Jezusa i wchodzimy w dialog z Trójcą św., prosząc o zbawienie, o łaskę chrztu i wiary dla wszystkich ludzi.

Po zakończeniu diaporamy, przy śpiewie kolędy "Dzisiaj w Betlejem", pasterze ustawiają się na środku kościoła, czekając na Aniołów, którzy, schodząc na "ziemię", odpowiadają im śpiewem "Gdy się Chrystus rodzi".

Kościół jest wspólnotą, rodziną, w której Bóg Ojciec prowadzi Swoje dzieci w prawdzie i miłości po drogach świata i czasu tak, aby doszły do Wspólnego Rodzinnego Domu, do Nieba. Kościół jest miejscem wybranym przez Boga, w którym spotyka się On z każdym ochrzczonym.

Po tym komentarzu Aniołowie przekazują ogień pasterzom i przy śpiewie "Kolędy dla nieobecnych" rozchodzą się na dwie strony, aby wraz z pasterzami uformować krzyż.

Bóg zapragnął Kościoła i założył Kościół, aby mieć Rodzinę, Świętą Rodzinę, w której On - Ojciec - będzie przez sakramenty i modlitwę mógł okazywać miłość swoim dzieciom, przez troskę Pasterzy Kościoła - na czele z Papieżem - będzie mógł prowadzić Swoje dzieci, przez świadectwo każdego z nas będzie mógł gromadzić wszystkich ludzi w Kościele.

Wszyscy śpiewamy "Bóg się rodzi", a Święta Rodzina przemieszcza się ku skrzyżowaniu ramion utworzonego krzyża, gdyż w centrum Kościoła jest zawsze Bóg, który kocha człowieka. Następuje ostatni komentarz:

Niech Kościół na nowo stanie się miejscem naszego nawracania się, naszego wzrastania i dojrzewania, naszej drogi do świętości, prawdziwej świętości. Niech nasza modlitwa w Kościele i za Kościół nie ustaje, a nasza wiara za sprawą Łaski Bożej pogłębia się nieustannie, czyniąc z nas świadków Chrystusa, świadków Miłości, świadków Wspólnoty, w której spotykamy się z Bogiem, świadków Kościoła!

Na zakończenie wszyscy wierni ze wzruszeniem śpiewają "Podnieś rękę Boże Dziecię…".

To piękne i prawdziwe przesłanie, które spotęgowało i tak już podniosły nastrój inscenizacji, pozostanie na zawsze w naszej pamięci!

Wyrażamy ogromną wdzięczność księżom - reżyserom tego wspaniałego przedsięwzięcia i ich współpracownikom, jak również wszystkim uczestnikom, dziękując im za zaangażowanie i współpracę (mam szczególnie na uwadze rodziców, którzy przyczynili się do świetności przedstawienia przez odpowiednie przygotowanie dzieci i ich kostiumów!). Podziękowania należą się również księdzu Ryszardowi Górskiemu za Jego serce, wyrozumiałość i zaufanie… "Bóg zapłać" im wszystkim!

Po zakończeniu Jasełek udaliśmy się wszyscy na podwieczorek w sali parafialnej, aby kontynuować nasze spotkanie przy przepysznych ciastach domowego wypieku

I czuliśmy się wszyscy jak w domu, ponieważ kochać Kościół to czuć się w Kościele jak w domu, jak w Domu Ojca!


Iwona Kołakowska


Anna Rams
Orléans - Polska Choinka

Choinka" - święto orleańskiej Polonii - upłynęła w atmosferze serdeczności i radości. To wydarzenie wpisało się do tutejszego kalendarza jako tradycja i niezmiennie od lat, w trzecią sobotę stycznia, gromadzi rzesze Rodaków i ich francuskich przyjaciół. Stałymi elementami tej corocznej uroczystości są Jasełka, wizyta świętego Mikołaja, uczta złożona z polskich potraw oraz… tańce.

Dzięki barwnemu przedstawieniu przygotowanemu i wystawionemu przez uczniów Szkoły Polskiej wszystkich ogarnął uroczysty i ciepły nastrój. I właśnie ten moment wybrano do złożenia gorących gratulacji i uznania za 10-letnią pracę duszpasterską księdzu Stanisławie Kata, który służy wiernym w polskim kościele w Orleanie. Z pewnością jeszcze długo trwalibyśmy w tym wzruszeniu, gdyby nie przybycie… św. Mikołaja, wraz z którym najmłodszych ogarnęła szalona radość i nieopisane podniecenie. Wrażeniom nie było końca.

Po tak bogatych przeżyciach pierwszej części wieczoru nastąpił czas biesiady. Bigos, flaczki, kiełbasa, serniki, makowce i inne smakołyki spotkały się z wielkim uznaniem tych, którzy na takie doznania smakowe czekali. A gdy zabrzmiała muzyka, jej rytmy porwały wszystkich biesiadników w nieustające pląsy.

Spotkanie jak zwykle bardzo się udało, a dzięki zaangażowaniu i wyczuciu organizatorskiemu naszego księdza,wszyscy przybyli goście czuli się ważni, zauważeni i bardzo mile spędzili ze sobą czas.

Anna Rams

powrót STRONA GŁÓWNA