Wydawca:
strona Misji Polskiej
Polska Misja
Katolicka
we Francji


VOIX CATHOLIQUE

A propos
Przegląd wydarzeń
Homilia
Katecheza
Tematy tygodnia
Felietony
Polska - Francja - Świat
Z Polski
Polacy na Zachodzie
Kultura i Historia
Kronika polonijna
Życie Kościoła
Głos sportowy
Porady prawne
Krótka historia GK
Prenumerata
Redakcja
ŻYCIE KOŚCIOŁA
ks. dr hab. Piotr Mazur
Pedagogia Wielkiego Postu - Czas

Rozpoczynający się okres Wielkiego Postu jest doskonałą okazją do refleksji nad czasem, którego coraz bardziej nam brakuje.

Otaczający nas świat - można mieć takie wrażenie - podobny jest do wielkiej gonitwy. Każdy z nas dokądś się spieszy. Ciągle jesteśmy zabiegani. Jest dziś jakiś taki wielki pęd życia, który pochłania nas, nasze rodziny, naszą cywilizację! Ciągle coś nas popycha do przodu, byle szybciej! Zewsząd słychać narzekania na brak czasu. W naszych codziennych rozmowach stale brzmią słowa: "nie mam czasu".

Okres Wielkiego Postu to okazja, aby wyhamować, by choć na chwilę się zatrzymać i postawić sobie pytania: Po co to wszystko? Dlaczego się tak spieszymy? Dokąd zmierzamy? Jaki jest sens naszego życia?

Wiek XX i XXI to okres wielu odkryć naukowo-technicznych. Kolejne innowacyjne rozwiązania miały ułatwić życie człowiekowi. Dokonujący się postęp cywilizacyjny miał zapewnić człowiekowi więcej czasu, który mógłby przeznaczyć dla swojej rodziny, na kulturę, czy też na rozrywkę. A tymczasem okazuje się, że pomimo tych ułatwień komunikacyjnych (samochód, samolot, komputer, telefon komórkowy, Internet itp.) mamy jednak mniej czasu na kontakty z rodziną, z przyjaciółmi…

Można wręcz zaryzykować stwierdzenie, że mimo tego rozwoju technicznego ludzie jakby bardziej "zamykają się w sobie".

Kiedy, chodząc "po kolędzie", rozmawiałem ze starszymi ludźmi, to oni szczerze mówią, że dawniej ludzie na wsi mieli czas. Razem szli ciężko pracować przez cały dzień, ale wieczorem to wszyscy schodzili się do sąsiadów, aby porozmawiać, pośpiewać. Był czas na wszystko! A dziś są maszyny, zanika więc pomoc sąsiedzka. Dziś każdy w domu posiada własne radio czy telewizję i nie ma już schadzek do sąsiada.

Zamknęliśmy się w naszych domach. Co więcej, człowiek zamknął się przed drugim człowiekiem. Zamknęliśmy się sami w sobie. Z naszych domów często tchnie pustka, obojętność. Chodzimy jak lodowate twierdze niedostępne nawet dla naszych najbliższych. Nasze serca potrafią być nieczułe dla żony, męża, matki, ojca, córki czy syna.

Nie mamy czasu na rozmowę w gronie rodzinnym. A przecież dialog jest fundamentem szczęśliwych małżeństw i rodzin. Według badań przeprowadzonych w Polsce przez prof. Mariana Śnieżyńskiego rodzice przeznaczają codziennie 7 minut na rozmowę ze swoimi dziećmi.

Kilka lat temu Jacek Cygan napisał piosenkę "Ten sam klucz". Słowami tego pięknego utworu chciałbym zapytać:
Powiedz mi,
Dlaczego z naszych domów wieje chłód?
W dotyku klamek mieszka tylko lód?
A ludzi bliskich zamiast czułych słów
Łączy tylko… ten sam klucz?
Powiedz mi,
Dlaczego ojciec z synem obcy są?
Mijają się jak cienie, w oczach mają wosk?
A kiedyś tyle serca, tyle czułych słów,
Dzisiaj tylko ten sam klucz.
To matka, a tam córka, zobacz, wspólny dom,
Dla obcych są tak miłe jak najczulsza dłoń,
Dla siebie takie obce, żadnych czułych słów.
Co je łączy? Ten sam klucz.
Sycimy się miłością, która cudza jest,
Grzejemy się w jej blasku, w ogniu obcych świec,
A nam przez gardło w domu nie chcą przejść
Zwykle słowa: Kocham Cię.

Trzeba nam szanować czas. To jest nasz czas, który daje nam Bóg. Co my z nim zrobimy? Na co go przeznaczymy, jak go wykorzystamy? Wszystko zależy od nas samych. W tym czasie możemy się zbawić lub potępić, uszczęśliwić lub unieszczęśliwić.

Czas to wielka łaska, to dar od Boga. W czasie mamy dojrzewać do miłości. Czas należy wykorzystać na to, co najważniejsze, bo - wbrew pozorom - czasu jest naprawdę niewiele.

Na zakończenie tej refleksji o czasie chciałbym przytoczyć wiersz ks. Mariana Balickiego, proboszcza z Niska:
Tak mało mamy czasu
na miłość
życie płynie
górskim potokiem łez
uśmiech
tylko czasem
zza chmur wygląda
by powiedzieć
dziękuję
tak mało mamy czasu
na miłość
starość pamięta
że trzeba
sama nie może
wspomnienia wracają
wszystkimi drogami serca
tak mało mamy czasu
na miłość
jesień dziwi się wiośnie
wyciągając dłoń pełną lęku
przestrzega
nie wolno tracić ani chwili
owoc dojrzewa
bardzo powoli
tak mało mamy czasu
na miłość
jedną chwilę
i całe życie

ks. dr hab. Piotr Mazur


PARYŻ

We Francji trwa ożywiona dyskusja dotycząca zupełnego zasłaniania twarzy przez muzułmanki. Komisja francuskiego parlamentu ogłosiła raport, w którym uznała pełne zasłony twarzy typu burka czy nikab za oznakę upokorzenia kobiet i zaleciła uchwalenie prawa zakazującego noszenia ich w budynkach administracji publicznej, autobusach miejskich i szkołach. W dyskusję włączył się również episkopat francuski. Episkopat jest zdania, że należałoby zaufać bardziej przedstawicielom islamu, tzn. Francuskiej Radzie ds. Kultu Muzułmańskiego, która jasno zadeklarowała, że burka nie jest znakiem religijnym i że Koran nie wymaga od kobiet zasłaniania twarzy. Ponadto biskupi wyrazili swą obawę, by takie prawo nie dało argumentu tym, którzy chcą ograniczać wolność religijną mniejszości wyznaniowych w innych krajach, zwłaszcza tych o większości muzułmańskiej.

LOURDES

"Lourdes dzisiaj. A jutro?" Książka ta jest pierwszą w Polsce publikacją, która tak obszernie przybliża sens i treść objawień Matki Bożej w Lourdes. Poznamy w niej aktualne oblicze Lourdes śmiało spoglądającego w przyszłość. Jacques Perrier, biskup diecezji Tarbes i Lourdes, przedstawia w niniejszej książce 12 misji Lourdes w służbie nowej ewangelizacji i opatruje je relacjami świadków. Autor opisuje misje Kościoła m.in. wobec osób niepełnosprawnych, chorych czy osób pozbawionych praw oraz problem zjednoczenia chrześcijan i szeroko pojętego dialogu międzyreligijnego. "Nigdy nie zapomnę tego wzruszenia, na które nałożyło się jeszcze poczucie jedności z innymi, kiedy z ufnością zanurzałem się w wodzie ze źródła, czy też licznych spotkań z chorymi, wolontariuszami, zwykłymi pielgrzymami. Lourdes to Kościół zgromadzony wokół swej Matki".

WATYKAN

Benedykt XVI wystosował pozdrowienia dla sportowców olimpiady i paraolimpiady w Vancouver. W swoim pozdrowieniu Ojciec Święty zaznacza, że Igrzyska Olimpijskie przyczyniają się do pokojowego porozumienia między narodami i budowania cywilizacji miłości. "Oby sport był zawsze kamieniem węgielnym pokoju i przyjaźni między ludami i narodami" - stwierdził papież. Benedykt XVI odniósł się także do ekumenicznej inicjatywy duszpasterskiej, starającej się zapewnić opiekę duchową kibicom, zawodnikom oraz wolontariuszom. "Pragnę, aby wszyscy, którzy z niej korzystają, zostali umocnieni w miłości Boga i bliźniego". Ojciec Święty udzielił apostolskiego błogosławieństwa XXI Zimowym Igrzyskom Olimpijskim oraz X Paraolimpiadzie Zimowej w Vancouver.

powrót STRONA GŁÓWNA